Przejdź do treści
Strona główna » BLOG » Zastanawiasz się nad terapią integracji sensorycznej?

Zastanawiasz się nad terapią integracji sensorycznej?

Czy Twoje dziecko nadmiernie reaguje na dźwięki, nie znosi metek w ubraniach albo ciągle się kręci i skacze? A może Ty sam czujesz się przytłoczony w głośnych miejscach, męczą Cię światła w sklepach, a po całym dniu masz „przebodźcowany” mózg? To mogą być sygnały, że integracja sensoryczna – czyli sposób, w jaki mózg odbiera i porządkuje bodźce – nie działa u Ciebie lub Twojego dziecka prawidłowo. Sprawdź, co mówią o tym najnowsze badania i jak wygląda terapia integracji sensorycznej w gabinecie SImotus.

Czym są zaburzenia integracji sensorycznej?

Integracja sensoryczna to proces, dzięki któremu mózg rozpoznaje i interpretuje bodźce ze świata – dotyk, ruch, dźwięk, zapach, wzrok. Gdy coś w tym systemie działa nieprawidłowo, może pojawić się nadwrażliwość (np. drażnią Cię dźwięki, zapachy, dotyk), niedowrażliwość (np. trudno Ci się obudzić, potrzebujesz mocnych bodźców), albo ciągłe poszukiwanie wrażeń (np. skakanie, kręcenie się, gryzienie przedmiotów).

Czy to dotyczy mojego dziecka?

Statystyki mówią jasno: nawet 1 na 6 dzieci może mieć trudności z przetwarzaniem bodźców zmysłowych. U dzieci z autyzmem to nawet 90%, a przy ADHD – około 60%. Objawy często zauważają najpierw rodzice – np. że dziecko unika pewnych tkanin, źle znosi hałas w przedszkolu, nie lubi się huśtać albo przeciwnie – cały czas potrzebuje ruchu.

Terapia integracji sensorycznej (SI) może pomóc dziecku lepiej radzić sobie z tymi bodźcami i poprawić jego koncentrację, sen, funkcjonowanie w szkole czy relacjach z innymi dziećmi. Warto się temu przyjrzeć – szczególnie, jeśli jako rodzic czujesz, że „coś jest nie tak”, ale nie wiesz, jak to nazwać.

A co z dorosłymi?

Choć o SI najczęściej mówi się w kontekście dzieci, coraz więcej mówi się o dorosłych z tzw. „wysoką wrażliwością sensoryczną”. Może unikasz galerii handlowych, nie tolerujesz zbyt jasnego światła, hałasu albo dotyku niektórych tkanin? Może przez lata wydawało Ci się, że to „Twoje dziwactwa”. Tymczasem to może być niezdiagnozowana dysfunkcja przetwarzania sensorycznego, która utrudnia codzienne funkcjonowanie.

W krajach takich jak USA czy Wielka Brytania powstają już programy terapeutyczne dla dorosłych. W Polsce temat dopiero się rozwija, ale coraz więcej gabinetów SI jest otwartych także na dorosłych i młodzież. Tak jest choćby u nas w SImotus, gdzie zapraszamy na ul. Rybacka na diagnozę i terapię SI. Terapia może pomóc Ci lepiej zrozumieć swoje reakcje, nauczyć się technik regulacji i zyskać większy spokój w codziennym życiu.

Na czym polega terapia SI?

W gabinecie SI dyplomowany terapeuta prowadzi zajęcia dostosowane do indywidualnych potrzeb – przez ruch, zabawę (w przypadku dzieci), ćwiczenia równowagi, dotyk czy stymulację ciała. Badania potwierdzają, że najlepsze efekty dają regularne, 45-minutowe spotkania indywidualne, dostosowane do profilu sensorycznego osoby.

W terapii mogą być też wykorzystywane proste rozwiązania, które wdrożysz w domu. Może to być „dieta sensoryczna”, masaże, ćwiczenia z piłką, kołdry obciążeniowe czy techniki wyciszające. Nie trzeba od razu rewolucji – często wystarczą niewielkie zmiany, które robią wielką różnicę.

Czy warto spróbować?

Jeśli Twoje dziecko – albo Ty – codziennie zmagacie się z przeciążeniem bodźcami, unikalnie reagujecie na otoczenie i nie wiecie, skąd to się bierze, wizyta w gabinecie SI takim jak SImotus może dać odpowiedzi. Profesjonalna diagnoza i plan działania pomogą zrozumieć mechanizmy, które do tej pory były tajemnicą.

To pierwszy krok do lepszego funkcjonowania, większego komfortu i spokoju – w ciele i głowie.